Wolności i prawa obywatelskie sędziego

Dodano 13.10.2019

 

Profesor Anna Rakowska-Trela dla Sędziów Łódzkich - Smardzewice 4 października 2019 r.

(lekko skrócony i przystosowany do formy pisemnej zapis z nagrania wykładu)

 

Dzień dobry. Bardzo mi miło, że mogłam się dzisiaj tutaj znaleźć. Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom. Jest to dla mnie duża przyjemność i duże wydarzenie, także dlatego, że jako jedyna nie jestem tutaj sędzią. Znajduje się w sytuacji wyjątkowej. Państwa spojrzenie na pewne zagadnienia na pewno jest inne aniżeli moje, choć myślę, że w tych naszych przemyśleniach mamy wiele punktów stycznych. Ponieważ tematem spotkania, które odbywa się dzisiaj i jutro ma być sędzia jako obywatel, pomyślałam, że warto powiedzieć parę słów na temat wolności i praw obywatelskich sędziego. Gdy zastanawiałam się co mam powiedzieć na ten temat, pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy, to że będę musiała mówić o ograniczeniach tych wolności czy praw. Wiadomo, że sędzia tak jak każdy inny jest jednostką. Sędzia jest obywatelem, a więc wolności i prawa obywatelskie mu przysługują. Jednak mamy także szereg przepisów ustrojowych, przepisów  konstytucyjnych, które dotyczą władzy sądowniczej, statusu sędziego, które stanowią podstawę czy źródło do tego, aby mówić o ograniczeniach wolności i praw, w szczególności wolności i praw obywatelskich lub tych spośród wolności i praw osobistych, które znajdują się gdzieś na granicy z tymi wolnościami i prawami obywatelskimi, a przede wszystkim prawami politycznymi. Mówimy tu o takich wolnościach czy prawach jak: wolność zgromadzeń, zrzeszania, prawo do informacji, prawa wyborcze, referendalne, prawa do petycji, ale i o wolności słowa, religii. Źródłem tych ograniczeń są w pierwszej kolejności przepisy Konstytucji o władzy sądowniczej, a przede wszystkich art. 178 ust 3, który przewiduje, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nie będę mówić o zakazie przynależności do partii politycznej czy związku zawodowego, bo te kwestie są bardziej oczywiste niż zakaz prowadzenia działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Pierwsze pytanie, które trzeba sobie postawić, to czym jest działalność publiczna. Na pewno jest to pojęcie szersze niż działalność polityczna. Z jakichś bowiem przyczyn ustrojodawca użył pojęcia działalność publiczna, a nie działalność polityczna. Czyli jest to działalność, która dotyczy sfery publicznej, a contrario nie prywatnej, jest skierowana do nieoznaczonego kręgu adresatów. Profesor Bogusław Banaszak tłumaczył w swoim komentarzu, że właśnie to ograniczenie  z tych wszystkich trzech ma najszerszy i najbardziej ogólny charakter. Wskazywał, że sędzia nie powinien zdradzać swoich przekonań politycznych, brać czynnego udziału w debacie politycznej, nie powinien angażować się  w kampanię wyborczą po stronie jakiegoś ugrupowania. Nie powinien wypowiadać się na temat realizacji kompetencji przez jakikolwiek organ władzy publicznej czy deklarować publicznie przynależności do określonej religii czy też Kościoła. Celem tych ograniczeń ma być oczywiście zachowanie niezawisłości i niezależności sędziów.

Na chwilę pozostawmy art. 178 ust 3 Konstytucji na boku i zastanówmy się czy w Konstytucji są inne organy, których piastuni muszą stosować się do podobnych ograniczeń. Jako przykład możemy podać Prezydenta Rzeczypospolitej, który zgodnie z art. 132 nie może piastować żadnego innego urzędu ani pełnić żadnej funkcji publicznej, z wyjątkiem tych, które są związane ze sprawowanym urzędem. Widać zatem od razu, że zakres zakazu jest tu zupełnie inny niż w przypadku sędziów. Ale mamy też Prezesa Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy nie mogą zajmować innego stanowiska  z wyjątkiem stanowiska profesora szkoły wyższej ani wykonywać innych zajęć zawodowych. Prezes NIK i Rzecznik Praw Obywatelskich nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani – i tu można doszukiwać się podobieństwa -  prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością urzędu Prezesa NIK albo Rzecznika Praw Obywatelskich. W tych wypadkach więc tym wyznacznikiem, tą granicą zakazu jest godność urzędu. 

W przypadku sędziego granicą zakazu jest kwestia pogodzenia działalności z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Wyznaczenie tej granicy, czy dana działalność da się czy nie da się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów, wydaje się w tym momencie najbardziej interesujące. Nie to czym jest działalność publiczna, bo to wszyscy intuicyjnie czujemy, tylko gdzie jest granica, o której mowa w art. 178 ust 3 Konstytucji. Musimy pamiętać, że sędzia jest piastunem władzy publicznej, jest piastunem III władzy. W związku z tym dotyczą go pewne ograniczenia oraz nałożone są na niego pewne obowiązki. Uważam, że zastanawiając się nad wytyczeniem granicy dopuszczalnej działalności publicznej sędziego można wyróżnić trzy rodzaje działalności. Pierwsza to ta, która wprost nie da się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Druga to taka, która jest obojętna z tego punktu widzenia, nie ma bowiem żadnego związku z funkcją sędziego np. działalność charytatywna. Po trzecie możemy mieć do czynienia z taką działalnością publiczna sędziego, która zmierza do ochrony niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. Zastanawiając się nad przykładami tej ostatniej działalności, znowu podzieliłam je na trzy kategorie. Pierwsza kategoria to działalność sędziego w  ramach instytucji państwa, instytucji konstytucyjnych np. Krajowej Rady Sądownictwa. Jak mawia mój bliski kolega, teraz już profesor - Ryszard Balicki – „jak Państwo na pewno pamiętają, kiedyś taki konstytucyjny organ istniał”. Inny przykład o podobnym charakterze czy z podobnym komentarzem, to praca na delegacji w ministerstwie.  Druga kategoria to działalność instytucjonalna, ale już nie w ramach organów państwowych np. w ramach stowarzyszeń sędziowskich, które stawiają sobie za jeden z celów ochronę niezależności i niezawisłości, edukację prawniczą. Wszystkie działania, które mają na celu pozytywny związek z niezawisłością i niezależnością. Trzecia kategoria to działalność publiczna niezinstytucjonalizowana czyli wypowiedzi publiczne czy udział w zgromadzeniach, których celem jest ochrona niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. Pytanie natury ogólnej, które należy postawić to nie tylko czy sędzia może i w jakich granicach, ale czy w pewnych sytuacjach nie ma nawet obowiązku takiej działalności podejmować. Do tej refleksji skłoniły mnie dwa teksty, które miałam przyjemność ostatnio czytać.

Pierwszy z nich to wykład wygłoszony niegdyś w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego profesora Aharona Baraka, zatytułowany bardzo adekwatnie do sytuacji, bo dotyczył zadań sędziego w państwie demokratycznym. Profesor Barak stawiał tam szereg pytań i udzielał na nie szereg odpowiedzi, które są bardzo adekwatne do tematu naszego dzisiejszego spotkania i do naszej rzeczywistości. Profesor wyróżnił dwa zasadnicze zadania sędziego: pierwszym jest budowanie pomostu między prawem a zmienną rzeczywistością, drugim, któremu poświecił zdecydowanie więcej miejsca jest stanie na straży konstytucji i demokracji. Wnioski, do których doszedł profesor są niezwykle interesujące. Jeśli chodzi o pierwsze  z tych zadań – budowanie pomostu miedzy prawem a zmienną rzeczywistością – to należy to rozumieć jako działalność orzeczniczą sędziego, wykonywaną na co dzień, będącą istotą władzy wykonywanej przez sędziego. Sędzia powinien gwarantować stabilność w sytuacji zmiany, zmianę bez naruszania stabilności. Użyte zostało ciekawe porównanie: jak orzeł na niebie stabilnie zachowuje równowagę tylko wtedy, kiedy jest w ruchu, tak samo prawo jest stabilne, jeżeli też będzie w ruchu. Działalność orzecznicza to jest, według słów profesora, pisanie książki. Ci, którzy byli przed nami napisali poprzednie rozdziały, my piszemy teraz te aktualne, natomiast Ci sędziowie, którzy przyjdą po nas będą pisali dalsze. Ta książka cały czas jest, ale też cały czas powstaje.  Przy drugim zadaniu, czyli staniu na straży konstytucji i demokracji, profesor Barak stanął przed tym samym dylematem, przed którym my stajemy teraz – jak pogodzić to zadanie z niezawisłością sędziowską, z neutralnością, z obiektywizmem, z obiektywnością, jak to profesor w swoim wykładzie ujął. Odpowiedział na to pytanie w ten sposób, że neutralność sędziego oznacza równe traktowanie stron i dawanie równych szans argumentacji.  Neutralność nie oznacza jednak przykładania równej wagi do wartości demokratycznych i antydemokratycznych. Tak samo jeśli chodzi o obiektywność, to obiektywność oznacza rozstrzyganie w sporze zgodnie z wartościami systemu i nie zgodnie z osobistymi wartościami sędziego, ale nie oznacza przypisywania takiego samego znaczenia demokracji i tym, którzy przeciwko niej powstają. Wskazał zatem granice tego do czego zobowiązuje sędziów nakaz neutralności i obiektywizmu. Poszedł nawet dalej wskazując, że władza sądownicza jest jedną z sił utrzymujących równowagę demokratyczną i że na władzy sądowniczej spoczywają też obowiązki. Nie jest to jedynie wola, ale jest to jedno z zadań sędziego, jego obowiązek.

Druga z lektur bardziej ogólna, bo odnoszącą się nie tylko do sędziów, ale do wszystkich członków społeczeństwa i zadań czy zachowań, które powinny być podejmowane w sytuacji zagrożenia to bardzo krótka książeczka profesora Timothy’ego Snydera o Tyranii - dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku, gdzie profesor wymienił dwadzieścia powinności człowieka w sytuacji zagrożenia tyranią. Profesor wskazał, że historia się nie powtarza, ale udziela nam lekcji,  z których powinniśmy się uczy. Nie wszystkie, ale niektóre z tych nakazów mogą być przydatne przy wyznaczaniu granic działalności publicznej sędziego. Pozwolę sobie krótko wymienić te, które uważam za ważne dla interpretacji naszego art. 178 ust 3 Konstytucji. Po pierwsze, Nie bądź z góry posłuszny. Ceną wolności jest wieczna czujność. Musimy zachować bez względu na okoliczności czujność. Druga zasada skierowana może nawet bardziej do nie sędziów, ale też do sędziów: Broń instytucji, tak ażeby na drodze do tyranii instytucje nie zostały pozbawione swoich funkcji i swojej żywotności. Żeby nie stały się cieniem tego co było wcześniej i nie zaczęły umacniać nowego porządku, który jest etapem na drodze tyranii. Tutaj możemy znaleźć wiele przykładów  z ostatnich lat obrony instytucji w sytuacji takiego zagrożenia. Weź odpowiedzialność za oblicze świata, liczą się nasze codzienne słowa i codzienne gesty, nawet jeżeli nam wydają się niewielkie. Pamiętaj o etyce zawodowej. To też nie tylko do Państwa, ale do wszystkich osób, które wykonują zawody wymagające zachowania etyki i odpowiedzialności za obraz rzeczywistości. Profesor wskazał, że trudno jest zniszczyć państwo prawa bez prawników, tworzyć procesy pokazowe bez sędziów. Podkreślił, że etyki zawodowej trzeba przestrzegać przede wszystkim wtedy, kiedy jesteśmy  w sytuacji  zagrożenia i że grupy, które są związane takimi zasadami etyki muszą myśleć o sobie jako o grupach zobowiązanych do nieustannego przestrzegania tych norm. Kolejne: Wyróżniaj się. Tu pytanie kto powinien się wyróżniać, jak nie sędziowie. Przynajmniej w takich sytuacjach w jakich obecnie się znajdują. Dbaj o język. Wierz w prawdę. Bądź dociekliwy. Gdy nadejdzie niewyobrażalne, zachowaj spokój. Nie daj się zastraszyć i Bądź tak odważny jak tylko potrafisz. To są te nakazy, które wydaje mi się mogą być adekwatne do wyznaczania granic działalności publicznej sędziego. One maja charakter pozaprawny, ale myślę, że warto je wziąć pod uwagę. Nie będę już mówiła o przykładach z praktyki naszej i z innych państw, które także wskazują jak te granice wyznaczać. Wspomnę tylko znaną nam wszystkim  sprawę sędziego Baki, gdzie w uzasadnieniu wyroku Trybunał zawarł zdanie, że każdy sędzia odpowiada za promowanie i ochronę niezależności sądownictwa.

Podsumowując sędziemu jako jednostce i obywatelowi przysługują wolności i prawa obywatelskie. Z jednej strony musza być one ograniczane ze względu na konieczność zachowania bezstronności, neutralności i obiektywizmu. Nie oznacza to jednak zachowania neutralności i obiektywizmu wobec wartości niedemokratycznych. Sędzia jako piastun władzy ma obowiązek stać na straży państwa prawa, ma obowiązek stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Ma obowiązek korzystać nie tylko z narzędzi orzeczniczych, ale także z wolności i praw publicznych: prawa do zgromadzeń, wolności słowa, zrzeszania się. Jeżeli tylko są przedsiębrane w celu ochrony niezawisłości sędziów i niezależności sądów to z pewnością nie stanowią naruszenia zakazu podejmowania działalności publicznej przez sędziego, ale wręcz przeciwnie służą wartościom, które są podstawowe i zasadnicze dla władzy sądowniczej, służą urzeczywistnianiu istoty sądownictwa. Na koniec chciałabym postawić wniosek, że w pewnych sytuacjach podejmowanie działalności publicznej z tymi wszystkimi ograniczeniami czy warunkami, o których mówiłam, staje się dla sędziego obowiązkiem. Dziękuję bardzo.

 

 

 

 

Redakcja: Krzysztof Kacprzak, Halina Kierska-Furmańczyk, Ewa Maciejewska, Rafał Maciejewski (admin) i Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek

kontakt:   administrator(at)sedziowielodzcy.pl    (w miejsce (at) należy wpisać @)